Jest mi dobrze. Czuję ciepło i poczucie bezpieczeństwa
wzrasta. Mam chęć na życie. Chce mi się. Nie brak Krakowa. Zimnych uliczek,
tramwajów pędzących i taksówek, które marzą o tym by cię przejechać. Nie brak
krzyczących dzieci, przepychających się babć i kobiet po 40 sprzedających
kwiatki. Nie brak rynku, którego za dużo w moim życiu.
Robię ciastka, jem pomarańcze, łykam tabletki żeby życie
było bardziej udane. Patrzę przez duże okno, widzę spokój, rozdaję uśmiechy.
Boje się o przyszłość, zaczynam snuć porządne plany i mam
nadzieję, że dam z siebie wszystko.
Mam chęci. Chcę działać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz