Kwiecień- dzień podsumowań życia mego, krótkiego, już 21-letniego. Za dużo nie zdziałałam jeszcze, widzę, że to nie będzie takie proste jak wydawało mi się 5 lat temu. Tutaj się trzeba nieźle naharować. Ale spokojnie, problemów już nie ma, są za to wyzwania przerażające, których podjąć sie trzeba.
Intensywny weekend w doborowym towarzystwie zaowocował. MOCAK został pokonany, NIETYKALNI obejrzeni, nocne wyprawy, głowa pełna rozmów, marsz na zdrowie, uściski pełne prezentów, niespodzianek kilka, zapiekanki z Kazimierza, cupcake z S., artykuły po niemiecku, książki angielskie, smoothie malinowe i dobrze marzenia.
Jako 21letnia osoba płci żeńskiej, zaczynam się zastanawiać co zrobić ze zmarszczkami na czole, chyba musze przestać się gniewać na cały świat powtarzając kurwowe piosenki, rychło w czas!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz