piątek, 6 lipca 2012

16.


Coraz mniej sił i coraz więcej głosów  w głowie. Dużo skojarzeń, ale nic z tego nie rozumiemy. Fala wspomnień, dobrych odczuć i próba zaszufladkowania siebie. Czy ostatnie urodziny były wystarczającym podsumowaniem życia? Czy byliśmy dobrzy dla tych, którzy są ważni? Jakie były ostatnie wypowiedziane przez nas słowa? Czy dokonaliśmy wszystkiego, co sobie zaplanowaliśmy? Czy nakarmiliśmy kota? Czy żelazko zostało wyłączone? Jaka była ostatnia przeczytana książka? Czy mogłem czytać więcej ? Czy mogłem dostrzegać więcej? Czy wybrałem słuszną drogę życia? Czy moje postępki mogły być lepsze? Czy i ile rzeczy żałuję? Dlaczego właśnie one? Ale potem nie masz już siły, przestajesz walczyć i odpuszczasz sobie. Przestajesz liczyć na innych i godzisz się z własnym losem. Jeszcze nie dociera, ale powoli godzisz się z myślą. Zaczyna być coraz ciemniej, a ty jesteś najbardziej uległym człowiekiem świata. Można sobie marzyć śmierci z uśmiechem na ustach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz